Nasz egzemplarz w garażu SprowadzamyAuta
Toyota Supra wróciła w 2019 roku jako A90 i od razu zrobiła zamieszanie – klasyczny układ RWD, rzędowa „szóstka”, krótki rozstaw osi i proporcje, które od razu mówią: to auto powstało do jazdy, nie do wożenia się.
W naszym garażu stoi Supra First Edition – limitowana wersja otwierająca produkcję Mk5. To kolekcjonerski wariant, który już na starcie ma większą wartość sentymentalną i inwestycyjną niż standardowe egzemplarze.
Pod maską pracuje dobrze znana jednostka BMW B58 – 3.0 R6 Turbo, która seryjnie generuje ok. 340 KM i 500 Nm. To jeden z najbardziej podatnych na modyfikacje silników ostatnich lat.
Jak przystało na auto z naszego garażu – seria to tylko punkt wyjścia.
Nasz egzemplarz został zmodyfikowany w kierunku 640 KM, przy zachowaniu drogowej użyteczności i pełnej kontroli nad temperaturami oraz trakcją.
Efekt?
To auto, które łączy nowoczesną technologię z klasycznym, analogowym feelingiem napędu na tył.
W naszej wersji 640 KM to już poziom, przy którym Supra przestaje być „sportowym coupe”, a zaczyna być pełnoprawnym killerem ulicznych supercarów.





